Doda apeluje o pomoc dla schronisk. „Ja po nocach nie śpię”

Doda apeluje o pomoc dla schronisk. „Ja po nocach nie śpię”

Doda w mocnych słowach zwraca się o pomoc ws. schronisk. „Ja po nocach nie śpię”

Doda od dłuższego czasu intensywnie angażuje się w działania na rzecz ochrony zwierząt i wsparcia schronisk. Artystka regularnie relacjonuje w mediach społecznościowych inicjatywy, w które się włącza, pokazując kulisy pomocy bezdomnym psom i kotom. Tym razem jednak jej apel miał wyjątkowo osobisty i dramatyczny charakter. W poruszającej relacji zwróciła się bezpośrednio do celebrytów i internautów, prosząc o realne wsparcie.

Doda walczy o prawa zwierząt i nie odpuszcza

Doda od lat znana jest z tego, że stanowczo opowiada się po stronie zwierząt. W ostatnim czasie jej aktywność znacząco się nasiliła. Artystka pojawiła się nawet w Sejmie, gdzie wzięła udział w posiedzeniu Parlamentarnego Zespołu ds. Ochrony Zwierząt, podkreślając, że walka o godne traktowanie zwierząt wymaga zmian systemowych, a nie tylko deklaracji.

Jej obecność w Sejmie była szeroko komentowana i dla wielu stała się symbolem zaangażowania osób publicznych w sprawy społeczne wykraczające poza świat show-biznesu.

Pomoc, która kosztuje coraz więcej sił

Mimo ogromnego zaangażowania Doda nie ukrywa, że skala działań zaczyna ją przerastać. W najnowszej relacji na Instagramie artystka otwarcie przyznała, że od tygodni funkcjonuje na granicy wytrzymałości.

Codziennie od tych trzech tygodni i przez najbliższe tygodnie wysyłam budy, karmy i jestem centrum logistycznym wszystkich ludzi, którzy wykorzystują mój Instagram tak, jak się zdeklarowałam – do promocji swoich firm w zamian za pomoc zwierzętom – wyznała.

Jak dodała, pomoc nie ogranicza się jedynie do udostępniania postów czy nagłaśniania zbiórek.

„Wydaję swoje prywatne pieniądze”

W emocjonalnym apelu Doda podkreśliła, że finansuje część działań z własnych środków, jednocześnie rezygnując z pracy zawodowej.

Codziennie wydaję swoje prywatne pieniądze i nie zarabiam swoich, bo nie mam na to czasu – przyznała bez ogródek.

Artystka zaznaczyła, że mimo hejtu i krytyki nie zamierza się wycofać, ale potrzebuje wsparcia, by nie doprowadzić się do całkowitego wyczerpania.

„Ja po nocach nie śpię”

Najmocniejsze słowa padły pod koniec relacji. Doda nie ukrywała, jak bardzo sytuacja odbija się na jej zdrowiu psychicznym.

Musicie mnie ochronić przed nadmiernym stresem i traumami, bo ja już więcej przyjąć na klatę nie dam rady – mówiła, podkreślając, że skala problemów schroniskowych jest ogromna, a odpowiedzialność spada często na bardzo wąską grupę osób.

Jej apel był skierowany nie tylko do fanów, ale także do innych znanych osób, które – jak zaznaczyła – mają możliwości, by realnie pomóc, a nie tylko deklarować poparcie.

Reakcje internautów

Wypowiedź Dody wywołała lawinę komentarzy. Wielu internautów wyraziło wsparcie i wdzięczność za jej determinację, podkreślając, że bez takich działań los wielu zwierząt byłby dramatyczny. Pojawiły się też głosy, że odpowiedzialność za systemową pomoc schroniskom nie powinna spoczywać na barkach jednej osoby, nawet tak zaangażowanej.

Walka, która wciąż trwa

Choć Doda przyznaje, że jest zmęczona, nie zapowiada wycofania się z działań. Jej apel pokazuje jednak, jak ciężka i obciążająca emocjonalnie jest walka o prawa zwierząt oraz jak bardzo potrzebne jest realne wsparcie – zarówno instytucjonalne, jak i społeczne.

Słowa artystki to nie tylko wyznanie zmęczenia, ale też mocny sygnał alarmowy, że pomoc zwierzętom nie może opierać się wyłącznie na dobrej woli pojedynczych osób.