Nie żyje muzyk Scorpions Francis Buchholz, 71 lat. Odszedł basista „Wind of Change”
Nie żyje muzyk Scorpions Francis Buchholz, 71 lat. Odszedł basista „Wind of Change”
Nie żyje muzyk Scorpions. To jego gitarę basową słychać w „Wind of Change”
Świat muzyki rockowej pogrążył się w żałobie. Francis Buchholz, wieloletni basista legendarnego zespołu Scorpions, zmarł w wieku 71 lat. Informację o jego śmierci przekazała rodzina artysty za pośrednictwem mediów społecznościowych. Muzyk odszedł po długiej walce z nowotworem, w spokoju i w otoczeniu najbliższych.
„Francis zmarł wczoraj po walce z rakiem. Odszedł z tego świata w spokoju, otoczony miłością” – napisali bliscy w poruszającym wpisie na Facebooku, zwracając się jednocześnie do fanów zmarłego artysty.
Jeden z filarów zespołu Scorpions
Francis Buchholz był związany ze Scorpions przez niemal dwie dekady. Do zespołu dołączył w 1973 roku i szybko stał się jednym z jego kluczowych muzyków. Charakterystyczne brzmienie jego gitary basowej można usłyszeć na najważniejszych albumach grupy, które przyniosły jej międzynarodową sławę.
To właśnie Buchholz współtworzył takie legendarne utwory jak:
- „Rock You Like a Hurricane”,
- „Still Loving You”,
- „Wind of Change” – jeden z najbardziej rozpoznawalnych hymnów przełomu lat 80. i 90.
W czasach jego obecności w składzie Scorpions stali się jednym z najpopularniejszych zespołów rockowych na świecie, a ich koncerty gromadziły setki tysięcy fanów na wszystkich kontynentach.
Walka z chorobą i pożegnanie z fanami
Jak przekazała rodzina, Francis Buchholz zmarł na chorobę nowotworową. W emocjonalnym wpisie bliscy muzyka podziękowali fanom za lata wsparcia i miłości:
„Daliście mu świat, a on w zamian dał wam swoją muzykę” – napisali, dziękując za lojalność, jaką artyście okazywano przez całą jego karierę.
Basista pozostawił po sobie żonę Hellę, syna Sebastiana oraz bliźniaczki Louisę i Mariettę.
Kolejna strata dla zespołu
Śmierć Francisa Buchholza to kolejny bolesny cios dla zespołu Scorpions i jego fanów. W styczniu 2024 roku zmarł również były perkusista grupy James Kottak, który grał z zespołem od 1996 roku. Po jego odejściu miejsce za perkusją zajął Mikkey Dee, znany wcześniej z zespołu Motörhead.
Dziedzictwo, które pozostanie
Francis Buchholz zapisał się na trwałe w historii rocka jako muzyk, który współtworzył brzmienie jednej z największych formacji w dziejach muzyki. Jego linie basowe do dziś rozbrzmiewają w radiu, na koncertach i w sercach fanów na całym świecie.
Choć artysta odszedł, jego muzyka pozostanie nieśmiertelna – podobnie jak legenda zespołu Scorpions.